There is something about opening a route. It is a bit like a drug, the first time you do it, you know you are hooked. But I prefer to compare the experience to having kids. When you bring one to life, you start to care. And it usually takes more than one person to do the job.

Otwarcie nowej drogi niesie ze sobą pewną dozę metafizyki. Jest też trochę jak bagno - wciąga. Ale zdecydowanie bardziej wolę porównanie z posiadaniem dzieci. Kiedy nadasz jej życie, zaczyna ci na niej zależeć. Również w zdecydowanej większości przypadków potrzeba więcej niż jednej osoby aby porządnie wykonać robotę.

From my very short experience, I can already say that it is very easy to get lost with what you open. Forcing the difficulty on the line that is not there by introducing restrictions - you can't touch the ledge on the left, bolting a TRAD route with a runout or opening up something really ugly. Let him who is without sin cast the first stone. I was lucky enough to have a few great people around that hopefully helped me avoid at least some mistakes. One climber in particular that I only know by reputation, as he is not with us any more. I did not have a chance to meet him either when he was still walking the earth. But boy I can tell you, that studying his lines feels like he is my best friend ever.

Już moje bardzo krótkie doświadczenie pozwala mi stwierdzić, że bardzo łatwo jest się w tym temacie zagubić. Wymuszanie trudności drogi, która w rzeczywistości nie istnieje, głównie za pomocą ograniczników - nie możesz dotykać klamy po lewej, obijanie dróg z naturalną asekuracją kiedy tylko pojawi się fragment nieasekurowalnej płyty albo po prostu przechodzenie czegoś naprawdę brzydkiego. Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto jest bez winy. Jestem chyba w czepku urodzony, gdyż spotkałem kilku bardzo doświadczonych ekiperów i wspinaczy którzy pomogli mi uniknąć przynajmniej kilku oczywistych błędów. Jeden z nich w szczególności, ale znam go tylko na podstawie reputacji, jako że nie było mu dane cieszyć się wspinaniem zbyt długo. Nie miałem też możliwości poznać go osobiście, kiedy jeszcze kroczył po tej ziemi. Jedno natomiast mogę stwierdzić ze stuprocentową pewnością. Studiowanie linii, które otworzył utwierdza mnie w przekonaniu, że gdyby żył zostali byśmy najlepszymi kumplami.

We live in times when everyone is trying to beat a new record every day. For Michał Maj it was the line that mattered the most, not the grade. He especially loved those, that were conquering a tower [1]

W dobie pogoni za kolejnymi rekordami, dla Michała Maja liczyła się linia, a nie cyfra. Wśród linii szczególnie cenił te, które wyprowadzały na turnie [1]

Łukasz Bagrowski

I also learned that every line you open should make you a better climber in some sense. It is a common misconception that if you climbed a few 6c routes, you are a 6c climber. It is very easy to get yourself fooled by that attitude. Be imprisoned by the grade bitch [4]: I broke my personal best today by climbing 6c, let me try 7a tomorrow. Again, let him who is without sin cast the first stone.

Nauczyłem się także, że każda otwierana droga powinna w pewnym sensie czynić z ciebie lepszego wspinacza. Istnieje w środowisku obiegowa opinia, że jeżeli udało ci się zrobić kilka VI.2-ek, to jesteś wspinaczem VI.2-wym. Bardzo łatwo jest się stać wystrychniętym na dudka przez takie podejście środowiska i kolegów. Stać się niewolnikiem suki cyrfry [4]: dzisiaj przeszedłem życiówkę na VI.2, jutro spróbuję VI.3. Ponownie, niech pierwszy rzuci kamieniem, kto jest bez winy.

But the reality is usually more complex. The variety of routes that the climbing offers is simply enormous. When it comes to crack climbing just going from thin finger cracks, through hands and fists up to off-widths and chimneys can get you a lifetime of experience. Multiply that by the angle of the rock: leaning, vertical, overhanging or roof and you already start thinking that you should have been born like a cat. Seven lives will probably not be enough.

Rzeczywistość jest jednak trochę bardziej skomplikowana. Różnorodność linii, którą oferuje skała jest po prostu przytłaczająca. Biorąc tylko pod uwagę wspinanie w rysach, przejście od wąziutkich rys na palce, przez dłonie i pięści a kończąc na przerysach i kominach, już może dać tyle wspinania aby starczyło na całe życie. Mnożąc to przez kąt nachylenia skały: połoga, pionowa, przewieszona lub dach, zaczynasz się zastanawiać czy nie lepiej było urodzić się kotem. A i tak siedem żyć mogło by być niewystarczające.

I have not even started mentioning sport-style climbing like slabs, crimps, laybacks. Nor have I mentioned rock type or climbing ethics that forces you to open a route in a particular way, like for instance ground up in sandstone with saxon tradition. There is never a route that is too easy or too difficult for you to open grade-wise. It is only a matter of whether you are experienced enough in the type of formation and how much risk can you digest in order to make, hopefully first, ascent.

Nie zacząłem jeszcze nawet wymieniać wspinania sportowego takiego jak połogi, krawądki czy odciągi. Podobnie jak typu materiału skalnego oraz etyki rejonu, która nakazuje otwierać drogi w specyficzny sposób. Jak na przykład ground up w piaskowcowych rejonach z tradycjami saksońskimi. Nie ma ograniczeń co do trudności drogi, którą potencjalnie mógłbyś otworzyć. Jest to tylko kwestia doświadczenia w danej formacji oraz ryzyka jakie jesteś w stanie przełknąć dokonując, mam nadzieję pierwszego, przejścia.

I was pretty elaborative on the subject. But all of the above can be put into very simple words. The attitude of another great personality that is no longer with us. The inventor of a Big Bro, a true 7b climber.

Byłem dość wylewny do tej pory. Jednak to co chciałem przekazać, da się wyrazić dużo prostszymi słowami. Jest to w zasadzie motto wielkiej osobowości w świecie wspinaczkowym, której notabene już z nami nie ma. Wynalazca Big Bro, prawdziwy VI.4-kowy wspinacz.

Craig Luebben came from a generation where if you said you were a 6a climber, that meant you could go out on pretty much any day of the year and onsight pretty much any 6a on the planet [3]

Craig Luebben pochodził z pokolenia, które mówiło że wspina się na poziomie VI kiedy wbijając w dowolnym dniu roku, w dowolnym zakątku świata, w dowolną drogę o tej wycenie, robiło się ją on-sight [3]

Topher Donahue

If you were to climb only routes in formations where you are the worst, that would probably mean that you would be learning fast. But let us face the truth. Unless you landed on Mars, it would be hard to open a new route, as all of them would already be ascended by others with better technique in that particular style of climbing. This gets us to the orthogonal attitude. You have to believe in what you climb. You have to be outstanding in that formation. You need to have Your own niche. You have to be good at something that nobody else is, or nobody else thought about it.

Gdyby wspinać się tylko formacjami w których idzie nam najgorzej, to z pewnością postęp w nauczaniu byłby niesamowity. Ale bądźmy szczerzy. Pomijając sytuację lądowania na Marsie, prawdopodobnie graniczyłoby z niemożliwością otworzenie jakiejkolwiek nowej drogi, gdyż wszystkie miałyby już pierwsze przejścia zrobione przez wspinaczy z lepszą techniką w danej formacji. To sprowadza nas do podejścia ortogonalnego. Musisz wierzyć w to, po czym się wspinasz. Musisz wyróżniać się w tej formacji. Musisz znaleźć własną niszę. Musisz być dobry w czymś, w czym nikt inny nie jest dobry, lub nikt inny o tym nie pomyślał.

For me personally that is crack climbing, especially offwidths. Choosing a good niche sometimes means that the only person that you can ask for advice is on the other side of the planet, as nobody else around even remotely knows what your problems are. In my case, when I try explaining my concerns using phrases like knee lock, chicken wing or hand stack, I get back in response: did you just offend my mother?

Dla mnie osobiście ta nisza to wspinanie w rysach, w szczególności w przerysach. Wybierając swoją, może to oznaczać że jedyna osoba którą możesz zapytać o poradę, znajduje się po drugiej stronie globu, gdyż ludzie w pobliżu mogą nie mieć zielonego pojęcia o problemach z którymi się borykasz. W moim przypadku, kiedy próbuję uzewnętrznić moje wątpliwości w języku stosów z dłoni, skrzydełek kurczaka i klinów z kolana, odpowiedź na pytanie również jest pytaniem: czy właśnie obraziłeś moją mamę?

Having an idol helps very much - mentally. Especially in the times of doubt, low self-esteem, an injury or a setback. And you will have all of these symptoms when trying to make a first ascent - that is more than guaranteed. To be clear, I am talking about those lines that take months, if not years to work on. That is when doubt creeps in and you need to have an arsenal of tricks to fight against it. One of my favourite motivational quotes that reminds me of my aspirations to being the best I possibly can in offwidths is this:

Zdecydowanie mentalnie pomaga posiadanie idola. Zwłaszcza w okresach wątpliwości, niskiej samooceny, kontuzji lub niepowodzenia. A jest gwarantowane, że spotkasz wszystkie z wymienionych symptomów starając się dokonać pierwszego przejścia. Wyjaśniam, że chodzi o linie które pochłaniają miesiące, jeżeli nie lata pracy. To właśnie wtedy wkradają się wątpliwości, na które należy się przygotować posiadając cały arsenał sztuczek pozwalających zwalczyć nieprzychylne myśli. Jeden z moich bardziej ulubionych cytatów motywacyjnych, który przypomina mi o moich aspiracjach w byciu najlepszym jak tylko mogę w przerysach, to ten:

You’ll hear people call boxing the sweet science. Offwidth climbing is very much the sweet science of climbing, because the brutality of the act, the brutality of wide cracks, it disguises a craft. And really good offwidth climbers have an incredible craft [2]

Często słyszy się, jak ludzie nazywają boks słodką dyscypliną naukową. Wspinanie w przerysach jest w zasadzie słodką dyscypliną naukową we wspinaczce, gdyż brutalność tego wyczynu, brutalność szerokich rys, przyćmiewa kunszt. A naprawdę dobrzy wspinacze przerysowi mają niesamowite rzemiosło [2]

Bob Scarpelli

I cannot stress how important it is to get someone else interested in your project. Someone that you can rely on. Someone that will not leave you behind when the times get tough. Someone that will be the tough one that gets going. And I must admit I was relying very much on others in my most ambitious projects.

Nie mogę również pominąć, jak bardzo istotne jest zainteresowanie drugiego świra w twój projekt. Kogoś, na kim możesz polegać. Kogoś, kto nie pozostawi cię, kiedy zacznie się robić ciężko. Kogoś, kto będzie twardzielem który brnie dalej, nie oglądając się za siebie. A muszę przyznać, że polegałem więcej niż trochę na innych, przy najbardziej ambitnych projektach.

Hoping that this elaborative introduction is explaining my motivations, I am encouraging you to take a look below at the very short list of first ascents I am proud of. Most of which I needed help with. On some of which I was only a sidekick. On all of which I was humbled by neighbouring ancient classic lines, knowing what gear was used to open them.

Mając nadzieję, że ten dość rozbudowany wstęp wyjaśnia moje motywacje, zachęcam do przejrzenia poniżej listy pierwszych przejść, z których jestem bardzo dumny. Przy większości z nich potrzebowałem pomocy. Przy kilku z nich byłem tylko pomagierem. Przy wszystkich z nich patrzyłem z pokorą na sąsiednie klasyczne linie, wiedząc jaki sprzęt był użyty do ich otwarcia.


Light & Fast with Gear Beta

⛰ Skalny Most ⛰

📍 N50.8496872087536, E15.912592292100376

It took me around three years of efforts to upgrade my crack climbing to the point where I was able to do all existing classic routes on this thirty meter rockface. When we were finishing off the last line with Witek, an amazingly big, pristine area of rock, in between classic lines, caught his attention. I don't have to explain, why we were frequent visitors for the next two months. In the end we could not believe, that such a popular destination still has the possibility of opening such a long TRAD route. We ended up opening two.

Zajęło mi około trzech lat zmagań aby podszkolić się we wspinaniu rysowym do tego stopnia, że jestem w stanie zrobić wszystkie klasyczne rysy na tej trzydziestometrowej ścianie. Kiedy skończyliśmy wspinać się z Witkiem ostatnią z tych linii, niespodziewanie duża połać dziewiczej skały pomiędzy klasycznymi liniami przykuła jego uwagę. Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego byliśmy tam stałymi bywalcami przez kolejne dwa miesiące. Nie mogliśmy uwierzyć, że tak popularna skała nadal ma możliwość otwarcia tak długiej drogi na własnej asekuracji. Skończyło się na otwarciu dwóch.

My all time favourite first ascensionist on this rock is Włodek Porębski. Once I asked him what gear and footwear he used back in the 80' to make those on-sight FAs. I could not believe that it was czech football boots and stacks of hexes in wide cracks. His last comment was: remember that I was in my twenties at that time, back then I thought that I'm immortal. If one told me say two years ago, that we will be putting our names next to people like himself, Michał Maj and Michał Kajca (that I quoted earlier), I would call it a pipe dream.

Mój faworyt wszech czasów, jeżeli chodzi o pierwsze przejścia na tej turni, to Włodek Porębski. Kiedyś zapytałem go jakiego sprzętu i butów używał wtedy w latach 80' aby dokonać tych pierwszych przejść on-sight. Nie mogłem uwierzyć, że były to czeskie kołkotrampki i składane w stos hexy w szerokich rysach. Jego ostatni komentarz brzmiał: pamiętaj, że wtedy miałem dwadzieścia parę lat, myślałem wtedy że jestem nieśmiertelny. Gdyby ktoś powiedział mi, powiedzmy dwa lata temu, że nasze nazwiska będą widniały obok takich jak jego, Michała Maja czy Michała Kajcy (których cytowałem wcześniej), nazwałbym to mrzonką.

First Ascents (YouTube)

I have always considered Skalny Most to be the most standstone'ish tower in Rudawy. The last missing piece was the top can. Fortunately we have an angel in the area, impersonated under the name of Krzysztof Zabłotny, who was kind enough to install such, in the spring of 2020. Thanks to Krzysiek, my dream of describing a new route on the first pages of the book, came true.

Zawsze widziałem w Skalnym Moście najbardziej piaskowcową turnię w Rudawach. Jedna z kluczowych rzeczy, która domykałaby ten temat, to puszka szczytowa. Na szczęście mamy w okolicy anioła w osobie Krzysztofa Zabłotnego, który taką puszkę na wiosnę 2020 zainstalował. Dzięki Krzyśkowi ziściło się moje marzenie wpisania nowej drogi na pierwszych stronach zeszytu.

⛰ Skalne Bramy⛰

📍 N50.853961822181354, E15.915417962765838

When we started exploring this area years ago, we thought that it is some kind of error in the guidebook that the route is officially not climbed yet. But a few years later an update to the guidebook came out and the situation did not change. I understood why, immediately after burying myself in that crack for the first time.

Kiedy trafiliśmy pod tę skałę kilka lat temu, wydawało mi się że brak przejścia w przewodniku dla tej oczywistej, narzucającej się, szerokiej rysy to błąd edytorski. Kilka lat później ukazało się drugie wydanie przewodnika, a sytuacja nie uległa zmianie. Zrozumiałem dlaczego, zaraz po tym jak pierwszy raz pogrążyłem się w czeluści tej przerysy.

Skała z Sosną
First Ascents (YouTube)

I am a bit sentimental about this route. This is because it is the very first line I ever opened. Tower with a Cave (pol. Skała z Jaskinią), I though: what's in the cave? It was pretty unclear to me why nobody else thought about that. Especially due to the fact that explorers usually check the other side of the rock of an existing crack route.

Dla tej drogi mam wielki sentyment, gdyż była pierwszą linią którą otworzyłem. Skała z Jaskinią, pomyślałem: ciekawe co jest w jaskini? Do końca nie było dla mnie jasne dlaczego nikt inny na to nie wpadł. Szczególnie, że wchodzenie rys po drugiej stronie skały dla istniejących już dróg to w zasadzie standard postępowania eksploracyjnego.

Skała z Jaskinią

The line starts inside the cave, so it requires a bit of logistics to squeeze through the cave entry and get to the base of the route. I managed to convince my friend Mateusz, who claims he does not climb TRAD, to do one of the very first repeats. According to him, you don't have to be a TRAD climber with such bomber protection. It was the first and the last time I have seen his butt touching the rock, like on the photography below.

Linia zaczyna się w jaskini, więc wymaga to trochę zachodu aby przecisnąć się przez wąskie wejście i dostać się do podstawy komina. Zdołałem przekonać mojego kolegę Mateusza, który twierdzi że nie wspina się TRAD, aby dokonał jednego z pierwszych powtórzeń. Według niego, przy takiej pancernej asekuracji, nie trzeba wspinać się na własnej aby to przejść. To był pierwszy i ostatni raz kiedy widziałem, że rozpiera się pupą o ścianę, jak na zdjęciu niżej.

⛰ Piec ⛰

📍 N50.84964188943171, E15.910983770108443

Route was officially climbed in the 70', however the pitons were put into the crack from an abseil. In the 90' someone destroyed the route by chiseling holds in blank rock and putting in bolts. There was at least one ascent I am aware of with the use of bolts and artificial holds. At the time we were trying out the route with my friend Remik, we were not aware of the history. As one of the experienced climbers from the 90' Andrzej Makarczuk expressed it, it is the easiest way to get through the roof of this rock. For the details, read here: Wszechstronny Wspinacz.

Droga została oficjalnie otworzona w latach 70', jednak przejście odbyło się na hakach nabitych ze zjazdu. W latach 90' ktoś zniszczył tę linię wykuwając chwyty w płycie i nabijając spity w trudnościach. Jestem świadomy co najmniej jednego przejścia z użyciem spitów oraz kutych chwytów. W momencie, kiedy próbowaliśmy tej drogi z moim kolegą Remikiem, nie byliśmy świadomi całej historii tej drogi. Jak wyraził się jeden z doświadczonych wspinaczy z lat 90' Andrzej Makarczuk, jest to najłatwiejszy sposób przejścia tego okapu. Więcej szczegółów w artykule Wszechstronny Wspinacz.

First Ascents (YouTube)

⛰ Bloki ⛰

📍 N50.84872627945131, E15.916379021062326

My one and only FA on-sight. Probably it will stay that way. To read more, take a look at this article: New Kids On The Blok

Moje jedyne pierwsze przejście on-sight. Prawdopodobnie tak już zostanie. Aby poczytać więcej, zachęcam do lektury artykułu: New Kids On The Blok

☀ New Kids On The Blok VI [6a] (highball), D. Zalewski 2018 (OS)

First Ascents (YouTube)

📚 References / Bibliografia 📚

Existing routes in the article cited from [1].

📗 [1] Michał Kajca, Rudawy Janowickie, Góry Books 2018
🎥 [2] Chris Alstrin, Paul Diffley, Wide Boyz, Reel Rock 7, 2012
🔗 [3] Pamela Shanti Pack, Craig's List, Climbing Magazine, 2012
📗 [4] Wojtek Kurtyka, Chiński maharadża, Góry Books 2013

💚 Acknowledgements / Podziękowania 💚

💛 Remigiusz Drewniak - for your help with FAs on Okap Pieca and Quo Vadis Dominik
💙 Michał Witek - for inviting me to FAs on Skalny Most
🤎 Michał Krakowski - for numerous times when we borrowed the gear from you
🧡 Michał Kajca - for numerous hints and an outstanding photo of Skała z Sosną
💜 Piotr Krzaczkowski - for an outstanding photo of Piec
💖 Krzysztof Zabłotny - for installing top can on Skalny Most
💚 Wojtek Równanek - for the photo
💛 Anna Majchrzak - for a beautiful foto of Fiku Miku